Posts Tagged ‘ Palermo ’

Palermo – (nie) cała prawda o Sycylii

Ze stolicami zawsze bywa niebezpiecznie. Stawia się im wiele zarzutów – że nie reprezentatywne dla całego kraju czy regionu, że turystyczne, że drogie. Mimo wszystko do stolic ciągną ogromne rzesze turystów, bo jakże tu być w Portugalii i nie zobaczyć Lizbony czy we Francji i nie zwiedzić Paryża? Tak też myślałyśmy o Palermo – nie możemy być na Sycylii i nie zwiedzić Palermo. Ale czy aby na pewno?

Niestety sprawdziło się. Drogo, turystycznie, hałaśliwie i brudno. Trochę nas roczarowało to Palermo, które w przewodnikach uchodzi za kulturalne i gospodarcze centrum wyspy, którego ominąć nie sposób. My po całym dniu zwiedzania byłyśmy innego zdania.

Bo zabytków tu niby mnóstwo. Prawdziwa gratka dla miłośników kościołów – te można znaleźć po prostu wszędzie i we wszystkich stylach – od romańskich po gotyckie, na barokowych skończywszy. Wśród ciekawszych zabytków wyróżnić można katedrę charakteryzującą się niezwykle długą historią, a co za tym idzie różnymi stylami architektonicznymi oraz Teatro Massimo – największą operę we Włoszech i jedną z największych w Europie. Poza tym miasto bogate jest w urokliwe placyki, ogrody i parki.

I tak kojarzyć mi się będzie ta pozytywna strona miasta. Niestety nie jest ona w stanie zatrzeć negatywnego wrażenia, jakie zrobiło na nas Palermo. Jako główne miasto wyspy, Palermo jest głośne i zatłoczone. Dodać do tego wymowną sycylijską naturę oraz całe zastępy emigrantów i mamy zabójczą mieszankę. Podobnie, jak w Trapani, mieszkańcy Palermo są w stanie wjechać w najwęższą uliczkę miasta, co zdecydowanie nie ułatwia zwiedzania. Wszechobecny dźwięk klaksonów miesza się z przekrzykującymi się Sycylijczykami, co tworzy taki zgiełk, że trudno usłyszeć własne myśli. Ale to chyba specyfika wielu włoskich miast i jakiś urok w tym pewnie jest. Co za to nie dodaje miastu uroku, to wszechobecne rynny śmieci. Nie wiem, dlaczego mieszkańcy Palermo nie mają w zwyczaju używać śmietników, ale zdecydowanie powinni zacząć, gdyż wtedy miałabym pewnie zgoła inne wrażenie tego miasta. Jak i zapewne wielu innych turystów, gdyż naszą opinię podzielali również inni napotkani na Sycylii zwiedzający.

Zatem po całym męczącym dniu zwiedzania sycylijskiej stolicy doszłyśmy do wniosku, że może lepiej byłoby przeznaczyć ten czas na jakieś bardziej urokliwe miejsce. Ale z drugiej strony wszystkiego trzeba spróbować, bo przecież podróże to nie tylko piękna natura i przyjazne miasta. A tu jeden ze smaczków Palermo, obrazujący jakże trafnie buntowniczą naturę Sycylijczyków – plakat zapraszający na manifestację. No i jednak warto było…

Reklamy
Reklamy