Posts Tagged ‘ muzyka ’

Zajadac tapas w rytmie flamenco czyli Sewilla i Kadyks

Plaza España, Seville, Spain
Ciezko bylo sie rozstac ze slonecznymi wybrzezami Portugalii, jednak po przyjezdzie do Hiszpanii szybko znalazlysmy pocieszenie w bogatej andaluzyjskiej kulturze i zarazliwej energii Hiszpanow.

Dzien pierwszy w Sewilli uplynal pod znakiem zwiedzania sztandarowych zabytkow miasta – imponujacej katedry z wieza La Giralda, Alcazaru, starej fabryki tabaki, gdzie pracowala Carmen, bohaterka slynnej opery Bizeta, ktora to lamiac serce swojego kochanka Don Jose zostala przez niego zasztyletowana na smierc. Zwiedzilysmy rowniez monumentalna Plaze de España, ktora byla niegdys glownym miejscem spotkan w miescie, oraz w okolicy ktorej przez 300 lat dokonywano inkwizycji heretykow. Zmeczone spiekota w temperaturze siegajacej 40 stopni, ukojenie znalazlysmy nad brzegami Guadalquiviru, glownej rzeki przeplywajacej przez miasto.

Cathedral, Seville, Spain

Sewilla jest siedziba niezliczonej liczby kosciolow i klasztorow zaprojektowanych w roznych okresach historii oraz stylach architektonicznych. Dzielnice EL CENTRO i LA MACARENA, poza wieloma zabytkami religijnymi, ukazuja nieco inna Sewille, rozniaca sie od zatloczonych, pelnych turystow okolic katedry i Alcazaru, ktorymi bylysmy po calym dniu totalnie zmeczone. Charakterystyczne waskie, wydawaloby sie nieprzejezdne (jednak nie dla Hiszpanow!) waskie uliczki z kamienicami w cieplych barwach czerwieni, pomaranczu i zolci okazaly sie dla mnie osobiscie duzo ciekawszym sposobem poznawania miasta. Podobnie jak Chiado w Lizbonie, czy Ribeira w Porto pokazuja one codzienne zycie mieszkancow, a nie to, co sie z niego historycznie ostalo.

Patio in Seville, Spain

I tak, w La Macarena zatrzymalysmy sie by skosztowac TAPAS, z ktorych to Sewilla oraz cala Andaluzja slyna. Te lokalne specjaly to nic innego jak male porcje jedzenia serwowane w barach i restauracjach w miastach i miasteczkach w calej Hiszpanii, z tymi najbardziej znanymi w Andaluzji, w ktorej to wyksztalcila sie kultura tapeo, czyli chodzenia od baru do baru w poszukiwaniu roznych smakow tapas zajadanych przy piwie lub kieliszku wina. To taki rodzaj clubbingu jedzeniowego, gdzie odwiedza sie kilka lokalow jednego wieczora, co czesto zastepuje syta kolacje hiszpanska. W menu tapas kazdy znajdzie cos dla siebie – od pysznej hiszpanskiej szynki jamon serrano, po warzywa, jajka i owoce morza serwowane na tysiac roznych sposobow. My sprobowalysmy hamburgera z krewetkami, potrawki ze szpinaku, smazonych kalamarnic oraz krokietow z krewetkami, ktore przeplukalysmy vino tinto de verano – lokalnym specjalem zblizonym smakiem do sangrii.

Tapas in Seville, Spain

Po tak ciekawym wstepie do kultury andaluzyjskiej nie pozostalo nic innego, jak udac sie na wystep FLAMENCO w TRIANIE – dzielnicy slynacej z najlepszych wystepow tego gatunku. Flamenco jest gatunkiem muzyki powstalym w Andaluzji, ktora moze byc zarowno grana, spiewana jak i tanczona. Wywodzac sie z wielu kultur i grup etnicznych (glownie Cyganow, ale takze Arabow i Zydow) , flamenco posiada wiele odmian i wyraza rozne emocje – od glebokiego smutku poprzez buzujaca energie i radosc.

Zmeczone upalami i masami turystow w Sewilli, udalysmy sie do KADYKSU uznawanego za najstarsze miasto w Europie zalozone przez Fenicjan ok. 1100 roku p.n.e. Polozony w calosci na cyplu nad Oceanem Atlantyckim, Kadyks ma nieco chlodniejszy klimat i trzy plaze blisko centrum. Miasto slynie rowniez z wielu zabytkow architektury oraz charakterystycznej bialej mauretanskiej zabudowy, tradycyjnie z waskimi uliczkami pelnymi ludzi, ruchu i dzwieku klaksonow.

Cadiz, Spain

To wlasnie ta energia rozni miasta hiszpanskie od portugalskich, pelnych zamyslonych ludzi pograzonych w zadumie. Ulice hiszpanskie, podobnie jak bary i restauracje pelne sa przekrzykujacych sie i energicznie gestykulujacych kobiet i mezczyzn, co moze byc czasem meczace ale za to napawa optymizmem i pozytywna energia.  Czasem zastanawiam sie, skad Hiszpanie jej tyle maja, tej energii, szczegolnie po intentywnym zyciu nocnym, jakie codziennie prowadza. Odpowiedzia jest chyba SIESTA, czyli kilkugodzinna drzemka w srodku dnia, dla ktorej sklepy i zaklady pracy zostaja zamkniete na ok. 4 godziny, z reguly miedzy 13:00 a 17:00. Elce, mojej towarzyszce podrozy, tak przypadl do glowy ten zwyczaj hiszpanski, ze gdy tylko zblizaja sie godziny wczesnopopoludniowe, domaga sie stanowczo minimum godzinnej siesty… Tak zrelaksowani Hiszpanie udaja sie z powrotem do pracy, by wieczorem zaczac swoj tapas clubbing. I tak tez zrobilysmy w Kadyksie i wieczorem udalysmy sie na spacer waskimi ulicami, gdzie zasiadlysmy w lokalnym barze tapas, zamawiajac tortille de camarones czyli mini omlet z ziemniakami i krewetkami, wsluchujac sie w rytmy flamenco granego przez ulicznych muzykow oraz glosne rozmowy Hiszpanow.

W Kadyksie mialysmy rowniez okazje uczestniczyc w bardziej profesjonalnym wystepie flamenco za sprawa przypadkowo poznanej Alicji – Polki, ktora od kilku lat zakochana jest w zarowno w Kadyksie jak i we flamenco i obecnie przygotowuje sie do egzaminow wstepnych do konserwatorium, by zostac profesjonalna instruktorka tego tanca. Wraz ze swoimi znajomymi zabrala nas na lokalny wystep flamenco.  Zabawa byla przednia a nam udzielil sie entuzjazm Alicji, z ktorej az bije energia, gdy mowi o ukochanym tancu rodem z Andaluzji. Ale to chyba taka cecha Kadyksu, ktory jest miastem bardzo zywym, pelnym pozytywnej energii i atmosfery radosci i zabawy. Nawet charakterystyczna arabska zabudowa i plaze Costa de La Luz nie beda mi sie tak bardzo kojarzyly z Kadyksem jak wlasnie ta niesamowita atmosfera miejsca i energia ludzi. I znowu ciezko bylo wyjezdzac z tego cypla Andaluzji, jednak czas goni i tyle jeszcze rzeczy do zobaczenia…

Flamenco in Cadiz, Spain

Coimbra – studenci, losos i fado

Coimbra University, Portugal

Zwiedzanie studenckiego miasta Coimbra zaczelysmy nietypowo, przez co zobaczylysmy inna jego strone, nieopisywana w przewodnikach.

Podazajac z ciezkimi plecakami od stacji kolejowej Coimbra B, ktora jest oddalona ok. 2 km od centrum miasta, postanowilysmy skrocic droge wchodzac spontanicznie w napotkana boczna uliczke. Droga wlokla sie niemilosiernie i juz zaczelysmy watpic, ze doprowadzi nas ona do centrum, szczegolnie ze im dalej, tym bardziej osobliwy widok ukazywal sie naszym oczom. Waska ulica, ktora podazalysmy byla bardzo zaniedbana z odrapanymi budynkami i sznurami prania suszacego sie nad naszymi glowami. Widok ten od razu przywolal na mysl Ribeire – rybacka dzielnice w Porto, a na usta az cisnelo sie stwierdzenie ‚Ribeira Coimbry’. I wtedy to oczom naszym ukazal sie widok niesamowity – okazalo sie, ze slumsy Coimbry prowadza do jednego z najciekawszych miejsc w miescie – Placu 8 Maja wraz z jego glownym zabytkiem – kosciolem Santa Cruz. Kolejny przyklad na to, jak w Portugalii codziennosc i zwyczajnosc mieszaja sie z bogata historia i tradycja. Coimbra pokazala, ze musimy przejsc przez owa codziennosc, by docenic jej historie, ktora pewnie w kazdej innej sytuacji potraktowalybysmy jako kolejny zabytek architektury.

Church  of Santa Cruz, Coimbra, Portugal

A tych w Coimbrze nie brakuje. Stare miasto dzieli sie na Cidade Alta, czyli Gorne Miasto oraz Cidade Baixa – Miasto Dolne. To pierwsze historycznie zamieszkane bylo przez arystokracje, a obecnie opanowane jest przez studentow dwunastego z kolei najstarszego uniwesytetu swiata. Spacer stromymi, waskim uliczkami odkrywa kolejno rozne budynki uniwersytetu oraz mieszkania studenckie, stare kamienice i knajpki.

Coimbra, Portugal

Miasto dolne z kolei ma charakter bardziej handlowy z wieloma sklepami i restauracjami. Tu wlasnie odkrylysmy lokalna restauracje, w ktorej jadlam jednego z lepszych, jezeli nie najlepszego lososia grilowanego w swoim zyciu. Ela pokusila sie o Arroz de Marinhero, czyli ryz po marynarsku, ktory okazal sie pyszna gesta zupa ryzowa z ogromna iloscia bardziej i mniej nam znanych owocow morza.

Poza studenckim charakterem oraz smacznym lososiem, Coimbra bedzie mi sie kojarzyla z FADO, gdyz to tu po raz pierwszy sluchalysmy tej muzyki na zywo w jednym z typowych barow fado. Polecony przez wlasciciela naszego pensjonatu, Diligencia Bar, w ktorym co wieczor mozna sluchac a capella typowej muzyki portugalskiej okazal sie miejscem wyjatkowym, w ktorym to wlasciciel lokalu wraz z obsluga oraz goscmi daja co wieczor spontaniczny koncert fado. Z akompaniamentem kilku gitar w barze spiewac moze kazdy, o czym szybko przekonalysmy sie, gdy wlasciciel kolejno prosil o wystep roznych gosci – od wiekowego dziadka do mlodej, dwudziestokilkuletniej dziewczyny, a kazdy z nich wyrazal portugalska tesknote w slowach fado na swoj sposob. Istnieje kilka teorii powstania fado. Jedni mowia ze to brazylijscy i afrykanscy niewolnicy stworzyli rytmy tesknoty, inni, ze ojcami fado byli portugalscy zeglarze, ktorzy przebywajac z dala od domu, w ten sposob wyrazali tesknote za ojczyzna. Wszystkie teorie powstania fado laczy jednak jedna rzecz – smutek i bol czyli saudade widoczne na twarzach zadumanych Portugalczykow rowniez dzisiaj.