Wigierski Park Narodowy – kraina lasów, jezior i… bobra

Jedna podróż zwykle prowadzi do drugiej – a to z racji zaczerpniętych inspiracji, zainteresowania danym regionem lub kulturą, czy poznania nowych ludzi. Dzięki tym ostatnim (a konkretnie jednej osobie, z którą miałam przyjemność podróżować po Hiszpanii i Portugalii) udało mi się ostatnio odwiedzić Suwalszczyznę w iście zimowym klimacie.

Bajeczna sceneria, nocleg w chatce pośrodku lasu, niewyobrażalna cisza i natura w najczystszej postaci, gdzie okiem nie sięgnąć – tak w skrócie można opisać moje wrażenia. Oczywiście tylko odnośnie miejsca, bo jest wiele innych rzeczy, które mnie urzekły w krainie jezior i lasów. Jako że moja gospodyni jest przewodnikiem w Wigierskim Parku Narodowym, nie sposób o nim szerzej nie wspomnieć!

Wigierski Park Narodowy zajmuje blisko 15 tys. ha i spośród innych parków narodowych wyróżnia się bogactwem jezior i rzek. Położony jest na północnym skraju Puszczy Augustowskiej, największego zwartego kompleksu leśnego na niżu Europy, który wraz z lasami na terytorium Litwy i Białorusi pokrywa obszar około 300 tysięcy hektarów. Zdecydowaną większość powierzchni parku zajmują lasy. Wód też nie brakuje – w centrum Parku znajduje się jezioro Wigry z przepływającą przez nie rzeką Czarna Hańcza. Wśród 40 jezior Parku,  Jezioro Wigry jest  najgłębszym i największym okazem.

Jeśli się już wspomniało o typowych dla Wigierskiego Parku Narodowego jeziorach i lasach, nie sposób pominąć ich stałego mieszkańca, a zarazem symbol Parku – bobra, którego miałam okazję widzieć po raz pierwszy w życiu – niestety w postaci martwej, gdyż podczas spaceru po lesie natknęliśmy się na zwłoki tego gryzonia. Jest on roślinożercą z ciekawymi nawykami żywieniowymi – latem zajada się roślinami zielnymi, jesienią natomiast zaczyna intensywnie ciąć drzewa i krzewy liściaste i gromadzić pod wodą jako zapasy na zimę. Ścięte pnie drzew i stożkowato zakończone pniaki – to najłatwiej zauważalne ślady obecności bobrów.

Nie ma się więc co dziwić, że nawet prezydent RP ma dom w tej sielskiej okolicy! Region, oprócz atrakcji krajobrazowych ma wiele innych – stadniny koni, ścieżki rowerowe, trasy do wędrówek pieszych, kilka ciekawych zabytków, z których moim ulubionym jest chyba zespół klasztorny położny malowniczo nad jeziorem Wigry, który został zbudowany przez Kamedułów pod koniec XVII wieku.

Na Suwalszczyznę muszę koniecznie wrócić, gdyż z racji zimowej pory, udało mi się poznać tylko kilka jej atrakcji. A jest ich wiele – poniżej lista 10 rzeczy, które według przewodnika parkowego, w Wigierskim Parku Narodowym koniecznie trzeba zrobić – mam nadzieję, że tego lata uda mi się „odhaczyć” wszystkie pozycje na liście!

  1. Przejechać rowerem trasę dookoła jeziora Wigry,
  2. Przejść się ścieżkami edukacyjnymi Las, Suchary, Jeziora,
  3. Spłynąć kajakiem rzeką Czarną Hańczą,
  4. Odwiedzić Muzeum Wigier w Starym Folwarku,
  5. Wejść na wieżę widokową w Kruszniku,
  6. Zwiedzić pokamedulski zespół klasztorny w Wigrach,
  7. Przepłynąć statkiem po jeziorze Wigry,
  8. Przejechać się kolejką wąskotorową,
  9. Złowić taaaką rybę,
  10. Spróbować potraw regionalnych.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: