Posts Tagged ‘ Z plecakiem ’
A zaczęło się niewinnie – grupka ludzi chętnych na wyjazdy w góry, wymiana kilku maili, spotkanie, a parę dni później już ośmiosobowa ekipa gotowa do wyjazdu w Karkonosze. Trzy dni, dwa samochody, 400km w jedną stronę, 1600m npm i tona mocnych wrażeń – tak w skrócie opisać można weekendowy wypad w Sudety. A zaczęło się [ CZYTAJ DALEJ ]
Kolejny weekend w Tatrach, tym razem za sprawą dwóch suwalskich podróżniczek, które po latach spędzonych w krainie lasów i jezior, zapragnęły udać się w polskie góry. Tradycyjnie już start w Palenicy Białczańskiej, tym razem jednak celem nie było Morskie Oko, a Dolina Pięciu Stawów Polskich. Bardzo przyjemna trasa zielonym szlakiem do Doliny Pięciu Stawów zakończyła [ CZYTAJ DALEJ ]
Odwiedziny, oprowadzanie po starym dobrym Krakowie i w końcu weekend w Zakopanem – no bo jak nie pokazać obcokrajowcowi Tatr – tych pereł wśród polskich gór. No i Zakopanego – zimowej stolicy Polski, która ponoć rok rocznie przyciąga 3 mln turystów. Okazuje się jednak, że w lecie o nocleg w Zakopanem nie jest tak łatwo [ CZYTAJ DALEJ ]
Operacja Iberia zakończyła się pomyślnie ponad 3 miesiące temu. Podróżując z plecakiem przemierzyłam 3000 km, odwiedzając 19 miast i miejscowości w ciągu 32 dni. Koniec podróży, koniec zwiedzania i najlepszej na świecie lekcji portugalskiej i hiszpańskiej kultury. Ale zostają wspomnienia i cenna wiedza na temat podróżowania po tych krajach, którą, z uwagi na liczne prośby [ CZYTAJ DALEJ ]
I oto kończy się – moja przygoda z Hiszpanią. Nie sposób uniknąć żalu wyjeżdżając z tego kraju pełnego smaków, zapachów i tradycji. Na pocieszenie na koniec zostawiłam sobie coś wyjątkowego – Barcelonę, która zgodnie z oczekiwaniami nie zawiodła. Widoki po drodze z Walencji były niezapomniane. I ta różnorodność mikroklimatów. Na całej trasie było kilka odcinków [ CZYTAJ DALEJ ]
Z centralnej Hiszpanii udałam się znowu na wybrzeże. Tym razem nie atlantyckie, a Morza Śródziemnego. Dobrze znowu odetchnąć morskim powietrzem i posłuchać szumu fal. Dobrze też uciec od tłumów turystów, których pełno w Madrycie. Tak trafiłam do Walencji, trzeciego pod względem wielkości miasta Hiszpanii, w którym powstała jedna z najsłynniejszych hiszpańskich potraw – paella. Paella [ CZYTAJ DALEJ ]
Czas podrozy mozna podzielic na czas ‘w podrozy’ i czas zwiedzania miejsc. Po ostatnich trzech dniach spedzonych w Madrycie nadszedl wlasnie czas ‘w podrozy’, czyli siedmiogodzinna jazda lokalnym pociagiem z Madrytu do Walencji. W Hiszpanii podrozowalysmy czesciej autobusami, wiec juz zapomnialam jaka frajde sprawia taka dluga jazda pociagiem. Szczegolnie, ze pociagi, nawet te regionalne, sa [ CZYTAJ DALEJ ]
Chesz być na bieżąco? Zapisz się by otrzymywać powiadomienia o nowych postach mailem.
Join 2 other followers
Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.